Cyfrowy portret rynku motoryzacyjnego, czyli jak Wojtek Drzewiecki widzi przyszłość przez dane
Wczorajsze spotkanie z Wojtkiem Drzewieckim, szefem Instytutu Samar, to była prawdziwa podróż przez cyfrowy krajobraz polskiej motoryzacji. Wojtek, którego znam od lat, stworzył coś, co wykracza daleko poza zwykłe raporty branżowe – platformę analityczną Mototrendy 5.0 opartą na Qliku, która pozwala zobaczyć rynek samochodowy w zupełnie nowym świetle.
Dane, które opowiadają historie
Kiedy Wojtek pokazywał mi nowe funkcjonalności aplikacji, uderzyło mnie, jak bardzo zmienił się sposób analizowania rynku. Jeszcze niedawno producenci czekali miesiącami na raporty, które w momencie publikacji były już nieaktualne. Dziś Mototrendy pozwalają śledzić zmiany niemal w czasie rzeczywistym.
„Kiedyś pracowaliśmy na Excelu, który nie radził sobie z tak dużymi zbiorami danych. Potrzebowaliśmy czegoś bardziej zaawansowanego” – tłumaczył Wojtek, pokazując mi, jak aplikacja pozwala badać wpływ regulacji prawnych na sprzedaż, analizować przepływy klientów między markami czy śledzić zmiany cen.
Chińska inwazja w liczbach
Najbardziej fascynujące było obserwowanie, jak dane pokazują zjawiska, których nie widać gołym okiem. Mapa Polski w aplikacji Mototrendy zaświeciła się na zielono – kolor przypisany chińskim markom. W ciągu zaledwie roku chińscy producenci dokonali prawdziwej rewolucji.
„Spójrz na te liczby” – Wojtek wskazał na ekran. „W województwie lubuskim udział chińskich marek wzrósł o 9,1 punktu procentowego i wynosi już 11,6%. To dopiero początek.”
Dane pokazują coś jeszcze ciekawszego – to nie tylko kwestia ceny. Klienci przesiadają się do chińskich aut z różnych marek, nie tylko tych budżetowych. To zmienia całą dynamikę rynku.
Lojalność klienta w cyfrowym zwierciadle
„Pamiętasz moją znajomą z Suwałk, która wymieniła auto na Toyotę C-HR?” – zapytałem Wojtka. „Mówiła, że nie kupi Volvo czy chińskiego auta, bo nie ma tam dilera, a u Toyoty zna 'pana Staszka’, który wszystko ogarnie.”
Wojtek uśmiechnął się i pokazał mi moduł analizujący lojalność klientów. „To właśnie widać w danych. Toyota ma wysoką lojalność klientów. Ale spójrz na przepływy – widzisz, skąd chińskie marki pochodzą. Wojtek uśmiechnął się i pokazał mi moduł analizujący lojalność klientów. „Widzisz, skąd chińskie marki pozyskują klientów? Głównie z Kii, Dacii, Hyundaia…”
Aplikacja pozwala zobaczyć nie tylko ilu klientów dana marka ma, ale też ilu jest lojalnych (kupujących tylko auta tej marki), ilu pozyskanych (przesiadających się z innych marek) i ilu zmieniających (odchodzących do konkurencji).
Przyszłość mobilności w liczbach
Gdy rozmawialiśmy o elektromobilności, Wojtek pokazał mi, jak dane obnażają rzeczywistość rynku. Wykres sprzedaży aut elektrycznych przypomina wzburzone morze – z wyraźnymi falami dostaw Tesli, która dominuje w tym segmencie.
„Elektromobilność to słowo klucz, ale problem w tym, że o ile producenci są w stanie szybko dostosować się do wymogów i wyprodukować samochody elektryczne, to niekoniecznie my, jako odbiorcy, będziemy w stanie je zaakceptować” – tłumaczył Wojtek.
Dane pokazują też, jak zmienia się podejście do posiadania samochodu. Najem długoterminowy rośnie w siłę, co widać w przepływach finansowania. „Producenci chcą mieć kontrolę nad samochodem przez cały cykl życia” – wyjaśniał Wojtek. „To zmienia całą filozofię posiadania.”
Mototrendy 5.0 – gdy dane zaczynają mówić ludzkim głosem
Nowa wersja Mototrendów 5.0 to nie tylko kosmetyczny lifting, ale prawdziwy skok jakościowy w analizie danych motoryzacyjnych. Wojtek Drzewiecki zaimplementował w niej funkcjonalności, które odpowiadają na realne potrzeby analityków: tryb pełnoekranowy pozwalający ogarnąć wzrokiem całość rynku, tematyczne grupowanie danych ułatwiające dotarcie do konkretnych informacji bez przekopywania się przez dziesiątki zakładek, oraz możliwość pobierania sformatowanych tabel gotowych do prezentacji. To narzędzia, które przekształcają surowe liczby w historie o rynku – historie, które można opowiedzieć zarówno zarządowi oczekującemu strategicznych decyzji, jak i dealerowi szukającemu odpowiedzi na pytanie: „co właściwie sprzedawać w najbliższych miesiącach?”.
Platforma Qlik, na której zbudowane są Mototrendy, udowadnia tu swoją wartość – elastyczność i interaktywność analizy danych to jej znaki rozpoznawcze. Wojtek najwyraźniej wsłuchał się w codzienne frustracje użytkowników. Wysuwane menu boczne to nie tylko kwestia estetyki – to dodatkowe centymetry ekranu, które pozwalają zobaczyć więcej danych naraz. Niby drobiazg, ale gdy analizujesz złożone trendy rynkowe w Qliku, każdy piksel ma znaczenie.
Szczególnie ciekawa jest funkcja list rozwijanych z wewnętrzną wyszukiwarką i grupowaniem. Ktoś wreszcie zrozumiał, że szukanie konkretnego parametru wśród dziesiątek opcji to marnowanie czasu. Teraz możesz po prostu wpisać, czego szukasz, albo skorzystać z logicznego grupowania. To jak przejście od przeszukiwania sterty dokumentów do korzystania z dobrze zorganizowanej biblioteki.
Najbardziej ludzkim elementem jest jednak wbudowany moduł „Komentarze” i czat na żywo. Dane bez kontekstu są jak książka telefoniczna – pełna informacji, ale bez narracji. Komentarze dodają tę warstwę interpretacyjną, wyjaśniając nagłe skoki czy spadki w statystykach. A możliwość bezpośredniej rozmowy z analitykiem SAMAR-u? To jak mieć eksperta siedzącego obok, gotowego wyjaśnić każdą anomalię w danych.
Nowy moduł przepływu klientów to prawdziwa perełka dla dealerów. Wreszcie można zobaczyć nie tylko ile samochodów sprzedano, ale także skąd przychodzą klienci i dokąd odchodzą. W czasach, gdy lojalność wobec marki jest towarem deficytowym, to wiedza warta każdej złotówki zainwestowanej w subskrypcję.
Możliwość zmiany roku referencyjnego brzmi technicznie, ale w praktyce oznacza koniec z ograniczeniem do porównań rok do roku. Chcesz zobaczyć, jak wyglądała sprzedaż przed pandemią i teraz? Albo porównać dwa dowolne kwartały z różnych lat? Qlik i Mototrendy 5.0 mówią: proszę bardzo.
W świecie, gdzie wielu analityków wciąż nie wychodzi poza podstawowe funkcje Excela, Mototrendy 5.0 na platformie Qlik to nie tylko narzędzie – to zmiana filozofii. Od danych surowych do danych użytecznych. Od liczb do decyzji. Od statystyk do strategii.
Cyfrowa mądrość zamiast intuicji
To, co najbardziej uderza w podejściu Wojtka, to przekonanie, że bez zaawansowanej analityki nie da się już podejmować trafnych decyzji biznesowych. Intuicja i doświadczenie to za mało w świecie, gdzie zmiany następują tak szybko.
„Jeśli chcesz utrzymać swoją pozycję na rynku i wyprzedzić konkurencję, musisz korzystać z zaawansowanych analiz” – podkreślał. „Nasze rozwiązanie może w istotny sposób pomóc w śledzeniu zmian, identyfikowaniu trendów i przewidywaniu przyszłości. Od tego nie ma odwrotu.”
Wychodząc ze spotkania, pomyślałem, że Mototrendy to nie tylko narzędzie do analizy rynku motoryzacyjnego. To cyfrowe zwierciadło, w którym odbijają się zmiany zachodzące w całym społeczeństwie – od siły nabywczej w różnych regionach, przez stosunek do nowych technologii, po zmieniające się wzorce konsumpcji.
